Tag Archives: Motocykl

Bieszczady i Góry Słonne, czyli łączenie przyjemnego z przyjemnym
Posted by
Posted in

Bieszczady i Góry Słonne, czyli łączenie przyjemnego z przyjemnym

A może by tak rzucić to wszystko i pojechać w Bieszczady… Każdy miewa takie momenty, nie jest lekko, ale od czego są Bieszczady? Ostatnio byłem tam na tzw „męskim wypadzie” kilka lat temu. Niewiele pamiętam, więc postanowiłem sprawdzić czy to faktycznie jest wciąż tak idylliczny, nieskalany stopą masowego turysty rewir, gdzie ludzie są wciąż prawdziwi i […]

See you again Lao
Posted by
Posted in

See you again Lao

Niestety zaczęliśmy podróżować po Laosie zdecydowanie za późno. Niespodziewane problemy na granicy i kupno motocykli zajęło swój czas. Wiedzieliśmy że nie damy rady pojechać w miejsca, które planowaliśmy odwiedzić już od dawna, teraz jednak zdaliśmy sobie sprawę, że nie pojedziemy też do prowincji Phongsali, na odwiedzeniu której szczególnie mi zależało. Fakt był taki, że musieliśmy […]

Garstka wietnamskich faktów
Posted by
Posted in

Garstka wietnamskich faktów

Coś nie idzie mi pisanie o ostatnich dniach a Lobo pomimo dokładnego opisywania naszej codzienności nie publikuje bo nie ma kafejek internetowych. Może czas napisać trochę spostrzeżeń i praktycznych informacji o tutejszej rzeczywistości. Żeby nie było że tylko w miastach siedzimy.. 1. Życie. Wietnamczycy zdecydowanie żyją na zewnątrz. O każdej porze dnia i nocy jest […]

Good start from Dalat
Posted by
Posted in

Good start from Dalat

Ciągle nia ma kiedy powrzucać fotek, mało tu kafejek. Pisać można na telefonie w drodze. Całkiem spore, górskie miasteczko Da Lat bardzo fajnie nas zaskoczyło. Znaleźliśmy pokój za 150 tys. dongów (ok. 20zł). Był najtańszy ze wszystkich oglądanych i nie dawało mi spokoju co z nim może być nie tak. 3-cie piętro, balkon z widokiem […]

Mototrekking, Ladakh i… Pech
Posted by

Mototrekking, Ladakh i… Pech

Ostatnio naszła mnie ochota na małe refleksje odnośnie samotnej podróży. Pewnie dlatego, że od kilku dni moja podróż już nie jest samotna. Dołączyla do mnie Anuśka, lądując brawurowo na najwyższym pasażerskim lotnisku na świecie w Leh. Nowy pasażer 😉 Swoją drogą najwyższe lotnisko powinno być ułatwieniem, więcej problemów powinno sprawiać najniższe lotnisko, ale może się […]

Modelowe miasto Leh
Posted by

Modelowe miasto Leh

Zaniedbałem ostatnio moje Trzy Osły, ale to tylko dlatego że dużo i ciekawie się działo. Dotarłem do Leh, stolicy Ladakhu. Miejsce to wciąż mnie zadziwia. Niby typowo turystyczne miasteczko, położone pomiędzy pasmami Himalajów na 3500 m n.p.m, z restauracyjkami, agencjami turystycznymi, sklepami z pamiątkami itp. jednak atmosfera miejsca jest zupełnie inna niż zwykle. Na miejscu jest bardzo ciekawa mieszanka kulturowo […]

I nigdy nie wracać
Posted by

I nigdy nie wracać

Chciałem zaczekać z napisaniem tego posta aż opadną mi niepotrzebne emocje wywołane codziennym obcowaniem z mieszkańcami Kaszmiru. Niestety pomimo zmiany miejsca i upływu czasu, ciężko mi będzie napisać coś pozytywnego. Jedyne co mogę obiecać, to że postaram się nie używać wulgaryzmów 😉 Zmęczony codziennym nagabywaniem przez właścicieli łodzi-guest housu, postanowiłem znaleźć jakiś sposób na zwiedzenie […]

Srebrna Strzała
Posted by
Posted in

Srebrna Strzała

25.04.2010. Z okazji przejechania razem 1000 km wypadałoby coś ciepłego napisać o moim towarzyszu podróży Royal Enfield Bullet, czyli po prostu Srebrna Strzała 🙂 Motocykl w Indiach legendarny. Produkowany jeszcze przed pierwszą wojną światową, na początku dla armii. Od 1955 roku silnik Bullet nie ulegał radyklalnym zmianom. W końcu jak coś jest idealne, to po […]

Pustynne Camele z Bikaner
Posted by
Posted in

Pustynne Camele z Bikaner

Właśnie dowiedziałem się że straciłem wszystkie dotychczasowe zdjęcia. Zostały zjedzone przez indyjskie wirusy, zagryzione naan i zapite masala czaj. Bywa. Trochę się zdenerwowałem bo kilka zdjęć było całkiem ciekawych, ale nic to, trzeba żyć dalej. Najlepsze kadry zostaną w głowie na zawsze. Ha! Odzyskałem zdjęcia, więc wstawiam je w wykropkowane miejsca 🙂 22.04.2010 Dotarłem do […]

Easy Hindi Rider
Posted by
Posted in

Easy Hindi Rider

Doszedłem w miarę do siebie, stwierdziłem też, że to nie tyle słońce i upał, co miasto Jaipur źle na mnie wpływa i nie ma na co czekać, tylko trzeba ruszać w drogę! Po wieczorze pełnym auto-wymiany argumentów co do trasy, postanowiłem pójść sam ze sobą na kompromis 🙂 Jechać na pustynię Thar, ale krótszą trasą […]