Tag Archives: góry

Biwakowanie – prosto o prostych rzeczach
Posted by
Posted in

Biwakowanie – prosto o prostych rzeczach

Dziś trochę o rzeczach prostych, ale wymagających odpowiedniego nastawienia. Biwakowanie wydaje się być znów modne, tak przynajmniej wnioskuję po ilości sprzętu biwakowego dostępnego w sklepach. Można znaleźć wszystko, od samopompujących mat, przez lodówki turystyczne, po graniczące z absurdem przenośne anteny satelitarne do odbioru ulubionej telenoweli na urlopie. Tutaj będzie o czymś zupełnie innym. Jak biwakować […]

La Palma – święty kanaryjski spokój
Posted by

La Palma – święty kanaryjski spokój

Pozostanie w Polsce przez całą zimę to jak sport ekstremalny -wymaga specjalnych predyspozycji i nie jest dla wszystkich. Jeśli ktoś nie jest na to gotowy, nie chce, nie lubi, nie będzie i musi jechać choć na chwilę w ciepło, wyspy kanaryjskie są zawsze dobrym, łatwo dostępnym kierunkiem. Poza popularną Teneryfą, Gran Canarią, czy Fuertą są […]

Bieszczady i Góry Słonne, czyli łączenie przyjemnego z przyjemnym
Posted by
Posted in

Bieszczady i Góry Słonne, czyli łączenie przyjemnego z przyjemnym

A może by tak rzucić to wszystko i pojechać w Bieszczady… Każdy miewa takie momenty, nie jest lekko, ale od czego są Bieszczady? Ostatnio byłem tam na tzw “męskim wypadzie” kilka lat temu. Niewiele pamiętam, więc postanowiłem sprawdzić czy to faktycznie jest wciąż tak idylliczny, nieskalany stopą masowego turysty rewir, gdzie ludzie są wciąż prawdziwi i […]

Madera – mała wyspa wielu możliwości
Posted by
Posted in

Madera – mała wyspa wielu możliwości

Wylądowałem na Maderze późnym wieczorem. Wyszedłem z lotniska, spojrzałem w górę i wziąłem wdech. Konstelacja Oriona, ciepłe, wilgotne powietrze, zapach jakiś nieznanych mi kwiatów i śpiew dziwnych wieczornych ptaszków, tak powstał pierwszy na tej wyspie moment wart zapamiętania. Przed samym terminalem przystanek aerobusa (prywatny bus do centrum Funchal, koszt 5 Euro.), jakieś 100m w prawo […]

Para – Austria, okolice masywu Dachstein
Posted by
Posted in

Para – Austria, okolice masywu Dachstein

Wyjazd wyszedł bardzo spontanicznie, finalna decyzja zapadła po południu na dzień przed. Nie ma jak wypad pod warun 🙂 Nocleg znaleźliśmy w Radstadzie, niewielkim turystycznym miasteczku położonym 80 km na południe od Salzburga. Pierwszy dzień przeznaczyliśmy na spokojny rekonesans okolicy i startowiska Stoderzinken-Gröbming. Na górę można się dostać ładną asflatową drogą Stoderzkinken Alpenstrase. Niestety na wjeździe […]

Babadag – Turcja z lotu paraptaka
Posted by
Posted in

Babadag – Turcja z lotu paraptaka

Ten wyjazd wyszedł bardzo spontanicznie, nawet jak na mnie. Z okazji weekendu majowego mieliśmy polatać na paralotniach. W grę wchodziły Alpy, Hiszpania, czy Wyspy Kanaryjskie, dlatego też pojechaliśmy do Turcji😉 Czas wyjazdu był ustalony wcześniej, jednak niespotykany, olbrzymi niż nad Europą zepsuł pogodę wszędzie dookoła. No, prawie wszędzie… Po przeanalizowaniu map pogodowych wyłoniły się dwa możliwe […]

Via ferrata – miłość od pierwszego wejrzenia
Posted by
Posted in

Via ferrata – miłość od pierwszego wejrzenia

Jestem wniebowzięta, że mamy w Europie Alpy. Naprawdę lubię te góry. I chwała Europejczykom, że wpadli na to, żeby wybudować via ferraty. Wprawdzie początkowa idea tych szlaków nie była zbyt pozytywna (pierwsze via ferraty zbudowano w Dolomitach podczas pierwszej wojny światowej dla ułatwienia marszu żołnierzom), ale aktualnie ferraty cieszą się dużą popularnością wśród turystów. Via […]

Long way down
Posted by

Long way down

Ostatnimi dniami Ladakh stał się dwa razy bardziej dostępny niż poprzednio, czyli droga z południa przez Manali została otwarta. Może nie oficjalnie, bo otwarcie co roku zapowiadane jest na 15 lipca, jednak jacyś prywatni przewoźnicy zaczęli oferować transport tą drogą. Spodziewałem się jeepów, jednak podstawili stare busy Mercedes. Do przekroczenią trzy wysokie zaśnieżone przełęcze. Tak […]

Mototrekking, Ladakh i… Pech
Posted by

Mototrekking, Ladakh i… Pech

Ostatnio naszła mnie ochota na małe refleksje odnośnie samotnej podróży. Pewnie dlatego, że od kilku dni moja podróż już nie jest samotna. Dołączyla do mnie Anuśka, lądując brawurowo na najwyższym pasażerskim lotnisku na świecie w Leh. Nowy pasażer 😉 Swoją drogą najwyższe lotnisko powinno być ułatwieniem, więcej problemów powinno sprawiać najniższe lotnisko, ale może się […]