Mymszlok

Brnę krnąbrnie i uparcie.

About Me

Brnę krnąbrnie i uparcie.

Ranny wodospad i Paksane
Posted by
Posted in

Ranny wodospad i Paksane

Pogoda nie rozpieszczała nas w Ban Na Hin (zwanym też Khoun Kham). Było dość ciepło lecz w nielicznych momentach lubił spaść deszcz. Tak się stało, gdy zostawiwszy spakowane motorki w informacji turystycznej szliśmy z przewodnikiem śieżką przez dżunglę. My wyposażeni jak na wyprawę nad wodospad, on w japonkach i spodniach dresowych na luzie. Spotkaliśmy śmiesznych […]

Podgórna jaskinia Kong Lor
Posted by
Posted in

Podgórna jaskinia Kong Lor

Laos w swej krasie Drugie podejście zrobiliśmy parę godzin później gdy sie trochę rozpogodziło. Znów jechaliśmy drogą na południe. Jaskiniowa rzeka jest na jej końcu. Altanka wyglądająca jak napompowany paśnik na 20 osób robi tam za biuro. Człowieka od papierkowej roboty (bilet = gotówka) słusznie wzięliśmy za mózg tej operacji. Przydzielił nam łódkę z załogą: […]

Zalew Nakai i nieistniejąca 8B
Posted by
Posted in

Zalew Nakai i nieistniejąca 8B

Zalew Nakai Laos. Gładko przez granicę. Oskubani przez Wietnamczyków w pierwszym motelu. Ranek jest mądrzejszy niż wieczór. Oddając klucz powiedziałem wesoło: „To najgorsze miejsce w jakim zdarzyło mi się spać.” „Jes jes” – odpowiedziała starsza pani z uśmiechem. Śmigamy sobie 12-ką na zachód. Ładna czasem kręta trasa. Ludzie spokojnie żyją w tradycyjnych domach na palach, […]

One Dollar Hotel
Posted by
Posted in

One Dollar Hotel

Kamaz – najpopularniejsza ciężarówka w Wietnamie Trasa Ho Chi Minha to wąska dróżka (od Khe Sahn do okolic Dong Hai) wiodąca przez górskie tereny Wietnamu tuż przy granicy z Laosem. Wsławiła się tym, że lokalni partyznci (Vietcong) używali tej trasy do transportu broni i zaopatrzenia podczas wojny amerykańskiej. Nieliczne małe wioski walczą tam o teren […]

Ku północy: Long Co i Dong Ha
Posted by
Posted in

Ku północy: Long Co i Dong Ha

Z motorem razem nabyłem atrakcyjny breloczek, który oczywiście zgubiłem gdzieś potem. Long Co. Zaraz po wyjechaniu z tunelu, gdzie wzięli motory na lawetę a nas wcisnęli do busa. Guesthouse przy „autostradzie” A1 czuć wilgocią. Z jednej strony morze z drugiej laguna. Było zbyt dużo mgły by to docenić. W Wietnamie przez ulicę przechodzimy tańcząc twista […]

Posted by
Posted in

Trzy dni w Hoi An

Budowa kolejnej zatoki. Kusztekobus z Nha Trang mnie wytelepał i zdrętwiał. Dręczyły mnie dodatkowo oparzone plecy i chłód klimatyzacji, której nie sposób było przyciszyć. Około 6 rano wyrzucili nas z plecakami na placu w sennym miasteczku o niskiej zabudowie. Piszą o nim „antyczne”. Faktycznie, nowych budynków tu jak na lekarstwo. Jeszcze śpiący ignorowaliśmy natrętne zaczepki […]

Posted by
Posted in

Amazing Snorkeling Tour czyli nurkuj

Szybkie pakowanie rano, zostawiamy plecaki na dole w hotelu i ruszamy ku nowej przygodzie. Najbardziej żałuję, że nie nagrałem naszego opiekuna grupy (zbieraniny turysytów z różnych hoteli):– Follow me on the harbour! If somebody get lost – not my fault! NOT MY FAULT!– Use cream. Sun is very strong. I dont want you to be […]

Posted by
Posted in

Morze blisko i może telefon

Obudził mnie świt wpadający pzez hotelowe okno. Zerwałem Arka i zażyliśmy rytualnej kąpieli w morzu o świcie. Polubiłem to. Po tak orzeźwiająco rozpoczętym dniu udało się nadrobić parę wpisów do bloga przed śniadaniem. Jak to mawia Bronek, nie jesteśmy tu dla przyjemności. Zaszaleliśmy w sklepie sieci komórkowej. Telefon za milion – pestka. Mamy teraz przynajmniej […]

Posted by
Posted in

Emeryci nad morzem

Wieczorem w Nha Trang gdzieś w imprezowym kwadracie pomiędzy Biet Thu a Trang Quang Khai trafiliśmy na malutką knajpkę pewnego Nowozelanczyka urodzonego w Szkocji. Bar naturalnie należał do jego wietnamskiej żony. Twierdził on, że nie ma lepszego sposobu na emeryturę niż spędzanie dni na przesiadywaniu ze znajomymi przy drinku. Wyznał też, że te dni już […]

Posted by
Posted in

Górska droga do Nha Trang

Przystanek w jakiejś jadłodajni pomiędzy Da Lat a Nha Trang. Stojąc mam sydnrom żeglarza, bujam się z lewa na prawo. Skutek przeprawy przez góry. Kierowca jest nieustraszony i ma rewelacyjny zmysł równowagi. Po zdrowym dalatańskim klimacie znów robi się duszno i trochę nieznośnie gorąco. Od razu przepraszam wszystkich urażonych, którzy cierpią nasze przedwiośnie. Na dworcu […]

Map of All Posts by Mymszlok